Pierwsza zasada
September 10, 2026
Świat pewnie nie powstał w tym sensie, w jakim wyobrażamy sobie powstawanie. Chciałbym natomiast pochylić się nad tematem prawdopodobieństwa, że coś powstaje, choć niczego jeszcze nie było.
Skłonił mnie do tego Dawkins, mówiąc w jednej z debat, że „prosta zasada lepiej tłumaczy rozwój skomplikowanego wszechświata niż Bóg, gdyż ma ona większe prawdopodobieństwo na zaistnienie”.
Nawet bez szerszego kontekstu to zdanie jest, w moim mniemaniu, fundamentalnie błędne.
Pierwsze pytanie, jakie przyszło mi do głowy, to: „na jakiej podstawie to prawdopodobieństwo zostało policzone?”. Często przytłacza nas siła autorytetu i kiwamy głowami, zakładając, że tak musi być, jak autorytet mówi, a nie słyszymy problemu w samych słowach. Dawkins nieustannie odwołuje się do nauki, tak często, że do głowy nam nie przychodzi, że użyty przez niego argument mógłby być zupełnie nienaukowy.
Jeśli mówimy o rzeczywistym prawdopodobieństwie, to, o ile mi wiadomo, nie potrafimy wyliczyć prawdopodobieństwa zaistnienia Boga. Co do prostej zasady jestem mniej pewny, ale wciąż na tyle, żeby twierdzić, że sytuacja jest podobna. Nie umiejąc wyliczyć prawdopodobieństw, nie umiemy ich porównać.
Wyobraźmy sobie, że nie ma nic, tak zupełnie nic. Nie tylko materii czy przestrzeni, ale też żadnej zasady, która mogłaby nimi kierować. I nagle coś powstaje. Bez żadnego prawdopodobieństwa, bo nie ma przestrzeni zdarzeń. W tej sytuacji powstanie prostej zasady jest tak samo uprawnione jak powstanie od razu całej pełni. Gdy nie ma nic, a coś ma powstać (bo wiemy, że coś jest), to może powstać cokolwiek, a wszystkie scenariusze są tak samo nieokreślone. Długość czy prostota hipotezy nie ma tu znaczenia, bo nie ma przestrzeni, w której mogłaby przełożyć się na szansę. Nie możemy powiedzieć, co ma większą szansę powstać pierwsze.
Słowo „prawdopodobieństwo” w tym zdaniu nie oznaczało więc funkcji matematycznej. Była to raczej domniemana szansa oparta na intuicji - nie prawdopodobieństwo, a „wydaje mi się”, podparte tym, że coś małego łatwiej uzyskać z niczego niż coś dużego. Inaczej mówiąc, Dawkins nie odpowiedział na pytanie „czy Bóg ma większą szansę na istnienie niż prosta zasada?”, tylko na pytanie zastępcze: „czy żeby mieć dużo, trzeba mieć najpierw mało, czy na odwrót - żeby mieć mało, trzeba mieć najpierw dużo?”.
Wbrew pozorom to dość karykaturalne zdanie tłumaczy różnicę podejść. W jednym ujęciu powstania wszechświata prosta zasada zgina się i wierci, żeby pomarszczyć się na tyle, że po milionach milionów lat na jakiejś planecie mogę pisać ten wywód. W drugim istnieje pełnia wszystkiego, której samoograniczenie tworzy byty częściowe. Mówiąc jeszcze inaczej: możemy stwierdzić, że światło białe istnieje dzięki temu, że istnieją jego składowe, które je tworzą, albo że czerwień powstaje przez odfiltrowanie z bieli reszty kolorów.
Pójdźmy jeszcze krok dalej: Dawkins argumentuje, że Bóg zdolny zaprojektować złożony wszechświat musiałby sam być co najmniej tak złożony, więc sam wymaga wyjaśnienia.
W tym miejscu możemy już powiedzieć, że byłaby to prawda, gdybyśmy nie musieli założyć istnienia czegoś, co nie wymaga wyjaśnienia, a precyzyjniej: czego nie da się wyjaśnić - istnieje, bo istnieje. Gdy niczego nie było i coś powstało, to powstało właśnie to. Jeśli Bóg jest równie uprawniony jak prosta zasada, to nie wymaga wyjaśnienia, tak samo jak owa zasada. Cokolwiek powstało pierwsze, jest niewyjaśnialne.
Co natomiast lepiej wyjaśniałoby powstanie wszechświata? Gdybyśmy umieli znaleźć taką zasadę (a coś tam wiem i z tego, co wiem, nie umiemy), z której dałoby się wyprowadzić wszystko - nawet to, że napiszę ten tekst, co byłoby przesądzone od zarania dziejów, jak zakłada eternalizm - to ta zasada tłumaczyłaby doskonale wszystko. Ale gdyby mimo wszystko pewnego dnia przyszedł do nas Bóg i powiedział: „no tak, tylko wiecie… rzecz w tym, że ja tę zasadę stworzyłem, no bo jakoś trzeba było zacząć”, to tłumaczyłoby wszechświat przynajmniej tak samo dobrze, jeśli nie lepiej.
Tyle że to byłoby już objawienie, prawda? Totalnie nienaukowe.
No comments yet.